| blogstudnia - agnieszek |
|
ślady zostawili Archiwum: 2010 luty styczeń 2009 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2008 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2002 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2001 grudzień listopad wrzuć do skrzynki GG: 399617 |
Nie ma kasy, mie ma humoru, nie ma sił i ochoty na cokolwiek:| Za to w kolejce czekają opłaty szkolne, składki komunijne, i napier...niczający mnie od trzech dni ząb. Za zajecia Młodej udało mi się wynegocjować przesuniecie zapłaty za jaieś dwa tygodnie ale nie pytajcie jaksie podle po tej rozmowie czułam:( Kasa, kasa, kasa. Nigdy specjalnie mi na niej nie zależało, ale ostatnio coraz dotkliwiej dczuwam jak bardzo jej brak może człowieka upokorzyć.
R wrócił do pracy ale do dorabiania już nie. Osiem godzin przed służbowym kompem to wszystko co jest w stanie znieść jego głowa Potem trzeba zrobić reset, odpocząć. Zmęczenie materiału nie pozwala na więcej. Za dziesięc dni kontrolny rezonans. Na myśl, ze jego wynik nie koniecznie musi wypasc pozytywnie robi mi sie ciemno przed oczami. Więc na razie nie myślę, wypieram, omijam. A przynajniej, tak się staram.
cdn. Agnieszek 09:08:55 2010-02-08
skomentuj (6)
Jak ja to pisałam? Że jak się ferie skończą i młodzież wróci do szkoły to wtedy odpocznę? Ha oraz ha. Kończy się środa a ja mam wrażenie, że odkąd zerwałam się w poniedziałkowy ranek o bladym świcie tak do tej pory biegnę! Przerwa na noc i sen jest zdecydowanie za krótka by była zauważalna. Ale jeszcze tylko jutro zebranie w szkole, kocia kontrola u weta i prawie będzie weekend;p Prawie bo Justyśka w piątki lekcji nie ma więc jedno "tam i z powrotem" do szkoły mniej. Ostatnio policzyłam, ze przy nie sprzyjającej sytuacji kiedy każde z nich o innej godzinie zaczyna i o innej kończy trasę dom- szkoła-dom pokonuje 8 razy. Słownie:osiem :o Niby Jerry mógłby chodzić już sam. Młoda też w porywch uskuteczniała samodzielne wędrówki. Ale, zawsze jest jakieś ale. Z Małym chodzę bo bo raz, że rano stopień jego przytomności zostawia sporo do życzenia a dwa, nie chcę go ponaglać do takiej samodzielności skoro sytuacja mnie nie zmusza. A Justyna jak to Justyna, po okresie wzmożonego parcia na samodzielność przerabiamy krokok w tył i lękowe "ale na pewno po mne przyjdziesz??" Po za tym aktualnie przerabiamy fobię pt."a co będzie jak nie usłyszysz domofonu??!" Rozwiązanie w postaci własnych kluczy zostało z marszu zanegowane "bo jeszcze zgubię i jakiś włamywacz znajdzie!" ;Przezorne mam dziecko, conie?;)) No więc latam tam i we wte. Na szczęście taka opcja zdarza się tylko dwa razy w tygodniu, w pozostale dni przynajmniej kończą o jednej godzinie. A pomiedzy wyjściem jednego a odebraniem drugiego miewamw porywa do 2h dla "dla siebie" W sensie, że obskoczyć to co jest najpilniejszego (ZAWSZE COS JEST:/) i nie dostać przy tym zadyszki. Dziś droga losowania przełożyłam termin kontroli Jerrego u laryngologa (niestety) by pognać z konieczności do MOPS-u. I ciężko tego żałuję, bo nie załatwiłam nic a w niemy szał popadłam 5 minut po wejściu do tej instytucji!:/// Mniejsza o szczegóły ale jestem o krok od decyzji by zrezygnować z ich usług a co za tym idzie niestety stracić możliwość usług SUO (asystenta) dla Młodej. Szkoda, ale zaczyna mnie to więcej kosztowć niz realnie przynosi korzyści, zwłaszcza, że od zmiany osoby asystenta w listopadzie i tak średnio to wszystko się klei. I tyle, chyba na razie. Zbieram sie do wpisu o Małym ale coś mi nie idzie, może to znak by dać spokój i się nie doszukiwać.... Jeszcze tylko cytat na dziś po zajęciach w poradni: "Mam zaburzenie rozwojowe i przez to świat mnie nie rozumie! Czy dało by się coś z tym zrobić?!"
cdn. Agnieszek 23:29:44 2010-02-03
skomentuj (4)
A dwa dni temu moje dzieci Uczyły się jak zrobić czerpany papier, Testowały zabytkowe maszyny drukarskie, Oraz w sposób organoleptyczny sprawdzały wszelkie zastosowania Koła w przyrodzie ;) A to wszystko w Muzeum Inżynierii Miejskiej i dzięki podpowiedzi mojej ulubionej sąsiadki:) Polecam,świetna zabawa! :) cdn. Agnieszek 00:38:50 2010-01-31
skomentuj (8)
Zawiesiłam się i nie mam siły na pisanie. Ferię trwają a ja staję na wyżynach pomysłowości by zagospodarować czas dwójce spragnionych "atrakcji" młodym. Weekend wyjazdowy, sporo od Krakowa. w dużym domu u dobrych znajomych. Dzieciorki (ich dwoje plus nasze) zajmowały się doskonale swoim towarzystwem my sączylismy trunki przy kominku;) I nawet krótkotrwała awaria prądu nie popsuła nastrojów, choć w przypadku Małej to mogło spowodować niezłą jazdę. Odpukać, Justynka ostatnio wyjątkowo spokojna, skończyło się na niecierpliwym oczekiwaniu aż "stanie się jasność" ;) Za oknem było jakieś -24 więc z kuligu jednak zrezygnowaliśmy. A teraz w Kraku dzieci rozochocone budzą mnie co rano pytaniem: "to co dzisiaj robimy??!" No więc, wymyślamy, a to lodowisko, a to kino, ew. odwiedziny u innych dzieciatych niewyjechanych. Mały połknął kulinarnego bakcyla i prawie codzień wspólne kucharzymy - ma na swoim koncie pierwszą samodzielnie upichconą zupę, wprawia się w panierowaniu a ziemniaki obiera (obieraczką oczywista) chyba lepiej ode mnie ;) A tak na marginesie, to swym neurotycznym zachowaniem moje młodsze dziecko wpędzi mnie szybciej w ciężką nerwicę niż jego starsza wydawałoby się bezkonkurencyjna siostra. Ale to temat na osobną notkę.
Odliczam dni do końca ferii bo trochę mam dość, moje "ferie" zaczną się jak młodzież wróci do szkoły! A dziś wizyta z Młodą u naszej ulubionej pani doktor i wstępne przymiarki do papierologi zwanej gimnazjum :O cdn. Agnieszek 09:51:30 2010-01-27
skomentuj (5)
|
1% DLA MAŁEJ :) NEUROMITOLOGIA innymi słowami (wcale nie RHP) ***** Posłuchaj... POMOC POZYTYWKA AutismPro NIEGRZECZNE DZIECI na imię mam Aspi autyzm Effatha KTA Kraków pomoc w Krakowie Farma Życia Ognisko inny śwat autyzm24 synapss Donna Wiliams forum dzeci Jeśli chcesz zrozumieć... WAŻNE!! MITY I STEREOTYPY W temacie Edukacja i i Dialog -Agnieszka Rynkiewicz Aspergia autystyczni ela ilena zrozumiec swiat autyzmu autismo dzennik ojca aspi matka-od-anioła ekko konstruktorka cedosia deszczowy chłopiec domowisko kolorki kinio wracaj Z innych bajek... kompensacja AZS ZT Dar życia nepełnosprawni alopecia areata kołderki special połówek very specal :) Justynkowo part.2 nałogi ;) Desperate Housewives ER kfiatki :) Nightwish Bartosiewcz Nosowska codziennie klamoty best friend :) crazy pod kluczem odentka ciszej crazy balderdash teściowa mat-ka druga-mama chuda iksinska opsesyjna dyrdymałki zimno be-re helena lumpiata bardzo często Mały Rycerz kompensacja Blob Hołownia pokoik doro_thea precel krynia uśmiechylosu ninue babcia-małgosia mignona bazgroły MM duch zakładka tuv mamaplus valmont dudi smoki thea ikar joanna varia DWIE CHOCHELKI graphwebdesign Mateusz BJ translate kultowa:) knajpy Magiczny Krk karnet
|