10.10 2010

Dodano 10 października 2010, w Bez kategorii, przez agnieszek

Thirteen!!:)

Czyli przewodnicząca rządzi ;p

O Małej miało być ,tak? 

No to na początek chyba muszę popracować nad nowym pseudo, bo „Mała” zrobiło się mocno nieadekwatne;) Dziecko moje pierworodne w trzynastej wiośnie zycia zrównało się ze mną wzrostem (i nadal rośnie) zaś rozmiarem stopy przegoniła mnie już dawno. 

Wiek nastoletni przerabiamy już co prawda dobrą chwilę ale dopiero od tego roku Justyna zaczyna cokolwiek bardziej zachowywac się jak nastolatka. W ramach prezentu urodzinowego córka moja zażyczyło sobie np. wizytę u kosmetyczki -maseczkę oraz manicure:D  

Całe szczęście, ze sąsiadka przez ścianę akurat tym fachem się trudni, nie było kłopotu z obstalowaniem terminu;)

Ale to tylko takie pojedyńcze zrywy, emocjonalnie Mała nadal jest właśnie mała. Owszem poziom samodzielności z każdym rokiem większy, wiem, ze spokojnie mogę ją zostawić na niedługi czas samą w domu, potrafi się sama pozywić i ubrać (choć własnoręczy dobór odziezy nadal często przyprawia o ból zebów;p) obsługuje komórkę, po internecie śmiga lepiej ode mnie, a ostatnio uporczywie molestuje mnie na okolicznośc samodzielnej wyprawy autobusem(!) do pobliskiego Carefoura.

Do tego to ja chyba jeszcze nie dojrzałam choć myślę, że raczej by sobie poradziła.

No i  cały czas się dokształca – takie oto
 
zdobycze
przyniosła ostatnio z osiedlowej biblioteki- własny wybór! :) 

Nie zmienia to jednak faktu, że tzw. zachowania społeczne, wiedza co można, co nie wypada plus modelowa wręcz aspergerska szerość i bezpośredniość w kontaktach, są źródłem nieustannych wpadek i porażek.

Justyna nie ma ZA, jest tzw. wysokofunkcjonująca ale niektóre zachowania lokują ją zdecydowanie bliżej Aspich niż autystyków. W kontakt z osobą dorosłą wchodzi bez najmniejszych problemów i zazwyczaj po dwóch minutach jest już z rozmówcą na Ty ;p  

Potrafi pytać  z porażającą swobodą o szczegóły które interlekutora wprowdzają w zapowietrzenie bądź stupor:D 

Ostatnia historia – przypadkowo napatoczył się temat o alkoholu i jego zgubnych skutkach nadużywania. Młoda odpytała mnie dośc intensywnie by na koniec skonkludować, że ludzi pod wpływem lepiej unikać i nie wchodzić  z nimi w niepotrzebne relacje.   

Ok. temat wydawało się zamknięty, z tym że hehe, nie do końca. Albowiem jakieś pół godziny po naszej rozmowie Młoda napotkanej w windzie sympatycznej sąsiadce starszusce z piętra niżej, najpierw grzecznie się ukłoniła by zaraz potem wypalić

-”A właśnie! Musze spytać, CZY PANI PRZYPADKIEM NIE JEST ALKOHOLICZKĄ??  bo ja się musze od takich ludzi trzymac z daleka!” 

A!A!A!

AAAAAAA!!!!!

Umarłam to mało. Babcia tez wyglądała jak by jej mowę odjęło.

Na szczęcie dla nas chwilę później okazało się, że jest prawie całkiem niesłysząca. A Justyśka? Zupełnie nie mogła pojąc czemu matka mało apopleksji nie dostała. 

Przeciez ona chciała się TYLKO dowiedzić:O

Generalnie zasada „wszystko co powiesz moze być użyte przeciwko tobie” jest niezmiennie aktualna ;)

Inny przykład?

Stoimy pod blokiem ,czekamy na dowóz który się spóźnia. Mruczę pod nosem „gdzie ten sierota się zagubił…”

Chwilę później nadjeżdża nasz (bardzo zresztą sympatyczny) kierowca. 

Powitanie z ust JustyŚki:” no i gdzie ty się zgubiłeś SIEROTO?”

kURTYNA;D

A już o szkolnej wycieczce po Krakowie to wogóle nie napisze bo mogłabym urazić  poglądy polityczne niektórych;) 

W każdym razie powiem tylko tyle, ze Młoda przy zwiedzaniu Wawelu robiła mocną konkurencję przewodnikowi, Piłsudzkiemu w krypcie dziękowała za demokrcję, a wszystkich dookoła informowała co myśli o wszelkiej maści  politykach;pp 

Wiem to wszystko, bo nieopatrznie zadzwoniłam do wychowawczyni by zasięgnąc języka jak tam Młoda w szkole…;)

A w szkole jest bardzo ok. choć ciągle drżę gdy mam to napisac na głos bo wiadomo, dziś dobrze jutro może się spieprzyć…

Generalnie Justyśka jest (tak twierdzi pani) szkolną maskotką i ulubienicą nauczycieli, a jej odzywki krążą po szkole w formie anegdot ;)  

Wiele osób mnie pyta co to za szkoła.

A no zupełnie przypadkowo najlepsza z możliwych -przynajmniej jeśli chodzi o potrzeby Małej.

Jest to bowiem zespół szkół (podstawówkai gimnazjum) dla dzieci niesłyszących w którym od dwóch lat utworzono klasy dla Aspergerów i wysokofunkcjonujących (w normie intelektualnej) autystyków. 

No mówię wam, re-we-la-cja.

Po pierwsze- klasy małe 5-7 osobowe.

Po drugie, szkoła z racji specyfiki niepełnosprawności swoich uczniów jest ciiiicha :) 

Zamiast głośnych dzwonków na przerwę są mrugające na czerwono lampy. Dzieci sa oczywiście również mówiące bo wszystkie uczą się nie tylko migowego (dygresja -Młoda zafascynowana nowym „obcym” językiem, miga już podstawowe słowa) ale tez i artykułowania mowy ale jest tam zdecydowanie mniej decybeli niż w zwykłym gimnazjum. A to akurat dla Justyny bardzo korzystne.   

Dalej. Świetna kadra, nauczyciele z powołania i z zamiłowania. A przynajmniej ci których bliżej poznałam. podręczniki specyficzne, bo dzieci niesłyszace z racji ograniczonego zasobu słownictwa musza mieć treść podaną jasno i klarownie, więc Mała na tym też korzysta. A przy tym realizuje normalny program edukacyjny, brz obniżania wymagań edukacyjnych.

W klasie ma jeszcze czworo dzieci, w tym dwoje jest z niedosłuchem a dwoje ze sprzężeniem, niedosłuch i cechy autystyczne.  

Myślę, że najlepszym świadectwem świetności szkoły jest fakt, ze Justyśka bez żadnych cyrków przeżyła tak wielką zmianę. To czego najbardziej się obawiałam czyli siedzenia na zajęciach tak długo, przeszło kompletnie bezboleśnie – łyknęła te osiem godzin lekcyjnych dziennie bez mrugnięcia okiem i jeszcze ciągle się pyta czy nie mogła by zostać czasem w internacie!;))  

Oby tylko się nie posuło!

 

Na koniec, urodzinowo garść pikczesików, chronologicznie :) 

Drugi miesiąc (ale pierwszy w domu…)

zdjecie pierwsze

roczek

zdjecie drugie

na górkskim szlaku..(dwa latka)

zdjecie drugie

trzy latka

zdjecie drugie

mam cztery lata (i brata:)

zdjecie drugie

czy to chłopczyk czy dziewczyna? nie to ja, Justynka:)  (jedno z moich ukochanych zdjęć…)

zdjecie drugie

sześ lat i kapelusz z kokardom ;)

zdjecie drugie

siedmiolatka

zdjecie drugie

mój pierwszy komp (e tam, pierwszy, wcześniej po prostu podsiadało się matkę jak tylko wstała od swojego:D ) 

zdjecie drugie

dziewięć lat

zdjecie drugie

dziesięć wiosen (chociaż w zimie:)

zdjecie drugie

jedenastka

zdjecie drugie

rok temu, w październiku

zdjecie drugie

Thirteen! :)

zdjecie drugie

Otagowane:  

22 Responses to 10.10 2010

  1. Julka pisze:

    Och, już trzynaście?! Szczęśliwej trzynastki w takim razie, wszystkiego, co dobre! Sto lat!

  2. anikoda pisze:

    sto lat!!!!
    i gratulacje:)

  3. helena pisze:

    uściski dla Dużej :-)

  4. Kasia pisze:

    Najserdeczniejsze życzenia i buziaki dla Justynki ode mnie i Kamila :-))).
    Możesz być dumna z córki, gratulacje!!!

  5. kolorki pisze:

    Spełnienia marzeń dla solenizantki:)!!
    Na pierwszym zdjęciu jeszcze nie widać, ale od drugiego:)) Typowa Justynka:)) Piękna data dziś 10.10.2010. !!

  6. marzena 100 pisze:

    Wszystkiego naj :)
    Dokształć mnie tylko jak formalnie sprawa z dowozem wyglada u Was, u nas na lekkie i autyzm dowozu wg.przepisów nie dostaniemy, możesz pomóc?

  7. mat-ka pisze:

    Rany boskie! 13 lat!! A poznałyśmy się w piaskownicy!!!

    Wszystkiego najlepszego dla Justynki!!!!

  8. tuv pisze:

    :)))
    wspaniała kolekcja zdjęć.
    Kochana kolekcja;)
    Czy to chłopczyk czy dziewczynka – bardzo słodkie;)
    I te oczy !
    Od drugiego zdjęcia WIADOMO iż to Justynka;)

  9. moa pisze:

    sto lat!:)
    uśmiech i szczerość rozbrajająca:))
    a szkoła w swym pomyśle genialna! ktoś naprawdę wspaniale to wymyślił.

  10. Grazyna1 pisze:

    Wspaniala prezentacja, gratuluje „Malej ” i Tobie, rzeczywiscie nowy pseudonim by sie przydal dla nastolatki.Pisalam w komentarzach przy konkusie ale powtorze, rzuc okiem na ten konkurs o pralce, czasem trzeba isc za ciosem :):)
    http://mattkapolka.blox.pl/html

  11. jotka pisze:

    bosh, pamiętam tą małą dziewczynkę… pamiętam tą piekielnie zdolną sześciolatkę…

    najlepszego Justynko :)

    P.S. opowiedz o Wawelu, opowiedz :) jak sobie przypominam tą historię to do dziś pękam ze śmiechu :)

  12. duzaMi pisze:

    Sto lat! Sto lat!
    Spóźnione życzenia urodzinowe dla Justynki. Szczęścia , spełnienia marzeń i żeby niemożliwe stało się możliwym!

  13. żaneta pisze:

    Wszystkiego Najlepszego dla solenizantki :)
    To już tak długo o Was czytam? :D
    Super, że Justyśka dobrze zaaklimatyzowała się w szkole.
    Pozdrawiam

  14. Chuda pisze:

    Sto lat Justynko! :))

  15. too-tiki pisze:

    Wszystkiego dobrego:))) STO LAT!!!

  16. erika kuurz pisze:

    najlepsze życzenia dla dużej córki! :)
    ona na tych zdjęciach w ogóle się nie zmienia. Od roczku widać, że to ona :)

    i też chcę historię o Wawelu!

  17. dudi pisze:

    Uśmiechy wielkie i najlepsze życzenia dla dużej Młodej ! :)

  18. elka pisze:

    I ja sie dokladam do życzeń. Wszystkiego dobrego dla Jubilatki! Żeby w końcu ten świat dał się oswoić!

  19. bazgroła pisze:

    Sto lat!

    Niesamowicie wyrosła Justysia. Uśmiech i szczerość powala :)
    Wyobraziłam sobie minę Twoja i staruszki w windzie i padłam… opowiedz o Wawelu, proszę :)

  20. bere pisze:

    sto lat :)

    (pamiętam Małą, jak jeszcze była w przedszkolu….)

  21. aguha pisze:

    Justynko kochana!
    Najlepszości Urodzinowe od ciotki klotki z rodzinką :)
    Okropnie za Wami tęsknimy!

  22. Agnieszek pisze:

    w imieniu jubilatki piękne dzieki za wszystkie życzenia:)

    O Wawelu wybaczcie ale jednak nie napiszę – jak do tej pory nigdy na ty blogu nie zahaczałam o politykę i jakoś wolę przy tym pozostać, nawet jesli byłaby to polityka w wydaniu autystycznym ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS