Chyba

Dodano 22 grudnia 2010, w Bez kategorii, przez agnieszek

muszę przestać na chwilę pisać o Małej bo inaczej nigdy z tego doła nie wyjdę. Choć uczciwie musze przyznać, ze jest kilka kobitek które usilnie się starają by przywrócić mi pion a Justynie sprawić choć trochę radości. I jest to bardzo miłe (choć w pierwszym odruchu znowu chce mi się ryczeć – tym razem ze wzruszenia) i pomaga zebrać się w jednen kawałek. Dziewczyny, jesteście kochane!:)

Chciałam jednak jeszcze mimo wszystko napisać, ze niestety teatr i występy to kolejna rzecz którą zabiorą jej (a przynajmniej czasowo) te przeklęte tiki. Ostatnie przedstawienie pokazało, że zbyt wiele to Małą kosztuje. Emocje, trema i stres – czy wszystko się powiedzie,czy goście przyjdą, czy nikt się nie pomyli nasilają tiki tak potężnie, ze nie zostaje już miejsca na radość z wystepowania.

Najprawdopodobniej zrobimy półroczną przerwę. Poprawi się jej stan, bedziemy myśleć co dalej…

A teraz chciałam dla odmiany o Jerrym.

Moje młodsze dzecko – mieszczące się w kryteriach, jak to elegancko sformułowala pani w poradni („ADHD typ mieszany z przewagą deficytów uwagi„) ostatnimi czasy wykazuje zadziwiający pęd do wszelkich czynności gospodarczo domowych.

No jesli w tym kierunku miała by pójść jego nadruchliwość i impulsywność to ja nie mam w zasadzie  nic przeciwko..;) 

To z kolei sprawia, ze nagle okazało się, ze mam pod własnym bokiem całkiem sprawną parę dodatkowych rąk do roboty, w dodatku całkowicie bezpłatną oraz dziko entuzjastyczną:D

Młody rwie się i pali do wszelkiego rodzaju robót – od gotowania po jazdę na ścierce ;) Po kilku sesjach patrzenia mi wytrwale na ręce potrafi juz np. samodzielnie ugotować zupę! I nie jest barsczyk  z torebki tylko całkiem uczciwa pomidorówka ze wszystkim potrzebnymi dodatkami :) 

Ziemniaki obiera już od dawna etatowo (i w dodatku to go kręci;D) umie zrobić jajecznicę, kanapki i herbatę a ostatnio męczy mnie o zapalarkę elektryczną do gazu – bo zapałek mu jednak mimo wszystko jeszcze do rąk nie daję! 

Dziś dla odmiany w ferworze przedświątecznego ogruzowywania chałupy moje dziecko przy użyciu swego zapału oraz dostepnych środków chemii gospodarczej wyszorowało obie umywalki i krany, lustro w łazience, oraz przeleciało się mopem po przedpokoju.

Jeszcze się musiałam o tego mopa z nim prawie szarpać bo perspektywa litrów wody na podłodze jakos mało mnie cieszyła. Okazało się jednak, że chłop poradzil sobie nad podziw sprawnie ;) 

Nie mam złudzeń, ze to pewnie chwilowe, ale -chwilo trwaj! ;))

 
Zawsze to w końcu dla starej matki dodatkowy kwadransik przed kompem, a skoro w dodatku on ma radochę…;p  

Nie wiem czy to normalne u niespełna dziesięcioltka, tak samo jak to że np. regularnie ogląda wieczorne fakty oraz tvn24 – jak tylko zoczy,że jest włączone.

Ale tak poważnie to się cieszę bo Młody sam z siebie ma taki zryw. Musiałam mu jeszcze na konec dnia obiecać, że zostawię mu jedno okno do umycia (od wewnętrznej strony, nie jestem dzieciobójcą!) bo by inaczej nie poszedł spać spokojnie;)   

Nie przeszkadza mu to mieć równocześnie mega bajzel (żeby nie napisać burdel, yych..) w swoim pokoju i w dodatku twierdzić z uporem, że on tego wszystkiego na raz używa i nie można nic składać bo potem nic nie bedzie mógł znaleźć!!

To już lepiej dla mnie  wogóle tam nie wchodzić i się nie denerwować…

 

 

A tak już całkem na koniec, zostawiam życzenia – spokojnych rodzinnych  i szczęśliwych świąt dla was wszystkich.

I karteczkę świąteczną – również  rękodzieło Jerrego :) 

 

 

 

8 Responses to Chyba

  1. kolorki pisze:

    Wspaniale, że pomocnik tak Ci się trafił:) Moje Młode miało podobny etap, niestety ta radocha już za nami;) ale jako, że wiemy, że potrafi jest czasami włączana w sprzatanko (w pokoju bajzel w zasadzie nieustający)…
    Dużo zdrowia, spokoju i miłości dla całej Waszej Rodzinki:))!!!

  2. helena pisze:

    mam kilka okien, trochę podłóg i w ogóle… zachęcam ;-)

    wszystkiego dobrego, Agnieszko! :-)

  3. Agnieszek pisze:

    kolorki – dziękuję!:) i wam -spokojnych radosnych swiąt!:)

    helena – mam go podesłać? ;D
    i wam też, wszystkiego! :)

  4. Kasia pisze:

    Widzisz nie jest tak źle, zawsze coś dobrego może nas spotkać wśród tych smutków, a taka pomoc jest nieoceniona :-)).
    Zdrowych, spokojnych, ogrzewających serduszko Świąt!

  5. moa pisze:

    Kartka super!

    a jak Jerry wróci od Heleny to wyślij go do Wawki;) ja mu w podzięce zafunduję jakieś zwiedzanko stolicy:)))

    ps. pochwal się wiesz czym bo umieram z ciekawości:P

  6. Agnieszek pisze:

    Kasia -zdrowych i spokojnych również tobie życzę! :)

    moa – masz załatwione ;))
    pokażę, pokażęale dopiero jak chłop z roboty wróci i mi obfoci i wrzuci do kompa bo ja w tym temacie jestem (bez urazy) blondynka :D Ale że cudne to jest, to ci mogę napisać już teraz! :))

  7. doro_thea_2 pisze:

    No to, że się o ścierę dopraszał stanowczo to na własne uszy słyszałam w słuchawce telefonu:)))
    A kartka śliczna, jak nie wiem co:)
    I nie gadać szyfrem, bo i tak wiem o co chodzi… hihihi:)))

  8. Chuda pisze:

    trzymam kciuki, zeby Jerrye’mu niepredko minał zapał do prac domowych, to takie piękne! :))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS