Targi

Dodano 10 listopada 2011, w Bez kategorii, przez agnieszek

przeminęły jak sen złoty, pozostawiając moc fajnych wspomnień i mały stosik książek. Co najlepsze -w większości wygranych w różnych konkursach niż kupionych ;) A jako, ze dzieci moje cieszą się praktycznie z każdego nowego egzemplarza radość była tym większa. 

Oprócz tego każde z nich zainwestowało odłożone tygodniówki na wcześniej upatrzone pozycje więc po czterech dniach targów łupy były obfite ;) Jerry nabył dzieło pt. „Smokologia. Encyklopedia smoków” – książka plus 12 modeli smoków do złożenia w pakiecie, a w konkursie stoiska Czas Dzieci wygrał równie potężnych gabarytów „Leksykon Skrzatów” Wracaliśmy zletka przygięci ciężarem lektury ;))

Justyśka jak zaplanowała – tak dopadła Grzegorza Kasdepke, zdobyła autograf a nawet ucięła sobie krótką pogawędkę co wprawiło ją nastrój iście euforyczny ;D 

Rekord pobiliśmy w niedzielę spędzając na targach nie całe pięć godzin! młodzież mi dorośleje i kondycyjnie się wyrabia ;) Mały większość czasu spędzał przy wszelkich stoiskach z gram planszowymi i logicznymi a my z Małą kursowałyśmy po okolicy, w chwilach kryzysu udając się do mojego R. który tym razem na targach przebywał służbowo.  Zalogowany na stałe w Salonie Nowych Mediów przy stoisku z czytnikami książek, przejmował raz na czas któreś z dzieciorków bym i ja mogła oddać się swobodnemu buszowaniu. Nieskromne się przyznam, że również zawalczyłam w jednym konkursie – na fraszkę/wiersz opisujący swój udział w targach i  tadaaam!! Zajęłam pierwsze miejce ;))

Nagrodą były oczywiście książki :D 

Z innych moich zdobyczy to np. zwariowany kalendarz z Kotem Simona na nadchodzący rok ;) 

To wszystko już jednak za nami, teraz, już za kilkanaście godzin kolejny event:o

A mianowicie, jutro po południu wybywam wraz z syniem  i gromadą jemu podobnych chłopaczków  na cztery dni do Zakopca :) 

Ekipa ministrancka plus kilka matek jako wsparcie do ogarnięcia tego wcale nie_świętego stadka udaje się na podbój tatrzańskich ścieżek ;)

Nie byłoby  w tym nic wielkiego, gdyby nie fakt, że jest to równoznaczne z rozstaniem z Justyną na te kilka dni. Po wakacyjnej wpadce kiedy podobny wyjazd nie doszedł do skutku, uwierzę, że to możliwe chyba dopiero gdy autobus ze mną w środku ruszy z osiedla… 

Justyśka zostaje z moim R.  i jestem pewna, ze logistycznie ogarną sytuację. Jak będzie natomiast z emocjami – czas pokaże. 

Kiedyś jednak trzeba było zrobić w końcu taką próbę. 

Proszę mi życzyć dobrego odpoczynku (ha, ha o ile to jest możliwe w towarzystwie dwudziestoosobowej bandy 10 – 13 latków ;pp) spokoju ducha i braku depresyjnych telefonów z Krk!

Relacja z wyjazdu zaraz m po powrocie :)

 

Otagowane:  

7 Responses to Targi

  1. Julka pisze:

    Rany, ja nie wiem, jak Wy to robicie. Czytam już na drugim blogu o krakowskich targach książki i przypominam sobie wszystkie moje nieudane podejścia wchłonięcia atmosfery warszawskich Targów, z których najatrakcyjniejsze okazywało się stanie w ośmiokilometrowej kolejce przed Pałacem Kultury, bo w kolejce przynajmniej był tlen. W środku unosiłam się z tłumem, nie byłam nigdy w stanie dopchać się do żadnego stoiska, a jeśli już, to skupić się na jakiejkolwiek książce z powodu permanentnego potrącania mnie przez innych (nie znoszę tego) i w rezultacie, gdy tylko tłum szczęśliwie mijał wyjście, wypsykiwałam się z niego niczym korek z butelki z szampanem i uciekałam do Empiku. Także szczerze zazdroszczę i podziwiam.
    A fraszkę dostaniemy? :)

  2. Kasia pisze:

    Dziękuję za relację i życzę udanego wyjazdu :-)

  3. too pisze:

    baw się dobrze:)

  4. kolorki pisze:

    Bardzo tych targów zazdroszczę, zresztą z całą rodzinką;)
    A próba oddzielenia się od córki:) mam nadzieję, że będzie udana, bo przecież czas najwyższy:) Miłego wypoczynku!!!

  5. Ika pisze:

    i tego właśnie zazdroszczę Krakusom ;p
    od 2 lat- odkąd jest Młody na świecie tęsknym wzrokiem patrzę na kalendarz o okolicach początki listopada.
    ale … odbijemy sobie .. jak pokuma więcej – na szczęście lubi książki!

  6. tuv pisze:

    udanego!:)))
    i buszowania po szlakach!:)

  7. helena pisze:

    przeżyłam zieloną szkołę z 35 dzieci (w tym wycieczkę do Zakopca), to i Ty dasz radę :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS